czy spogladaliscie kiedyś na napisy końcowe LOTF. Można zauważyć setki nazwisk twórców. W dużych produkcjach to norma. Ktoś złośliwe może napisać że to Potwór niby Frankenstein ulepiony ze wszystkiego i niczego przez co wyszło jak wyszło. Jednakże ja dostrzegam drugą stronę medalu. To właśnie dzięki zaangażowaniu tych setek ludzi Rudy zrobił sobie casting do kolejnej części która jak już WIEMY zapowiada się fenomenalnie. Czasami sukces przychodzi z czasem jak wszyscy wiemy i właśnie druga część będzie wynikiem tego castingu. Ktoś znów może złośliwe napisać że niezwykle drogiego, no ale cóż to już jego punk widzenia. Czekamy na kolejną serię od twórców w której opowiedzą o Umbralu a zmiany tutaj mogą być gamechangerem mili moi:)