myślę, skąd się biorą tacy ,którzy czytają bez zrozumienia?!. Pisałem o ścieżce dochodzenia prawdy, jaką wybrali inwestorzy innej spółki z radą "odgapienia" i ewentualnie skorzystania z pomocy SII ( Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych). Nigdy nie wspomniałem o złożeniu pozwu ( to istotnie trwa i kosztuje a efekt nieznany) lecz jedynie o zwróceniu się z pomocą do w/w Stowarzyszenia, które niejako z "urzędu" ma większe szanse ( w wypadku oszusta tylko..... szanse) na zapoznaniu się z sytuacją w spółce rządzonej przez - być może nawet wyprowadzającego z niej to, co najcenniejsze: szefa i jego przydupasów. Zdaję sobie sprawę, że oszust działał i zapewne dalej działa na szkodę firmy, niemniej podejrzewam, że w majestacie istniejącego i bezpiecznego dla oszustów w Polsce ......prawa. Ale skorzystać z rad i doświadczeń innych......warto.