Ty dzieciaczki rozchodzi się o jedną ważną rzecz której nie ma revolut, i do której ciężko jest zdobyć dostęp zachodnim firmom. I tą rzeczą jest BLIK, i prawdopodobnie była to jedna z istotnych rzeczy dla których w ogóle Techstreet zainteresował. Przyczym, to nie jest fundusz który będzie tu siedział latami. Moim zdaniem okno pogodowe to 3-5 lat w między czasie dzięki swojemu figurantowi w zarządzie wdroży to co ma wdrożyć żeby ta spółka miała lepszą wartość rynkową i odsprzeda swoje udziały jakiemuś europejskiemu e-commerce typu Worldline albo Nexi. Co zdobędą taki firmy? Ano jedna transakcja zdobędą dostęp do BLiKA, który ma teraz chyba ze 2 miliony transakcji rocznie. Inaczej takie firmy musiałyby uczestniczyć w żmudym procesie, prawdopodobnie szukać partnerów blik w Polsce, dzielić się zyskami, a tak zamiast budować sieć handlową od podstaw, taki udziałowiec otrzymuje istniejące portfolio klientów mPay i działającą platformę technologiczną, oszczędzając sobie lat pracy nad rozwojem i sprzedażą. Więc jaka będzie przyszłość MPay’a, ano taka że ten fundusz pomoże doprowadzić spółkę do ładu żeby móc z zyskiem zarobić na odsprzedaży, a Mpay w między czasie będzie miał dostęp do taniej pożyczki. Te wszystkie bilety, parkometry to funta kłaków warte. Pewnie skupią się na budowie dostępu do żabki bo to jest realna sieć klientów którym potem można lepić inne produkty. I taki fundusz ładnie to opakuje innej europejskiej firmie której będzie chciał swoje udziały wcisnąć. Czy to złe absolutnie nie. To znaczy że mamy tu w końcu spory potencjał na dobrą kasę.