nie powstaje żaden mityczny film. Rysio bryluje za waszą kaskę po knajpach w aureoli prezesa spółki giełdowej, wielkiego producenta kina niewidzialnego...
Ta spółka po prostu czeka, aż ktoś, komu w biznesie będzie potrzebna jakaś forma giełdy, zgłosi się do niej i zaproponuje wykup, sojusz, czy co tam. Dlatego tym razem, bo coraz mniej naiwnych, kurs tąpnie znacznie mocniej. Przypuszczam, że 2 grole, to będzie dno, ale i 1 także może się przydarzyć, zwłaszcza, że spółki nic nie broni, żadne dokonanie, a z takich spółek w obecnej sytuacji ucieka się najczęściej i najszybciej