Witam Serdecznie! Zaczynam się bawić w akcje i narazie niewiele wiem. Zastanawia mnie jedna kwestia, czytam już od dłuższego czasu, że ryzyko jest coraz większe, gdyż hossa zbyt długo trwa. Z drugiej strony mamy bardzo dobrą sytuację gospodarczą i dobre perspektywy na przyszłość i to podejrzewam, że na kilka ładnych lat. Według mojego "chłopskiego"rozumienia ekonomii to właśnie przez kolejne lata giełda powinna iść do góry, bo trudno chyba zalożyć, że przy takim wzroście PKB może być inaczej. Zatem chciałbym po pierwsze zapytać, czy to rozumowanie jest zupełnie błedne i ma się nijak do giełdy, co oznaczałoby, że giełda jest jedynie grą. Jesli nie jest do końca błędne, to chciałbym zapytać o czym mówią różni analitycy, to znaczy, czy o grożącej drobnej korekcie, która jak rozumiem jest czymś normalnym, czy też o gigant - korekcie, która niejednego powali na kolana, czy też wręcz o bessie?
Poza tym prosiłbym o wskazanie, co pewnie niejednego zainteresuje, w jaki sposób, oprócz czytania strony bankiera, mozna najkorzystniej kształcić się w tej dziedzinie. Jakie książki czytać,na jakie "kursy", do jakich szkół się wybrać etc. etc. Myslę, że dobrym kierunkiem byłoby, gdyby eksperci bankiera - w swoich dziedzinach - wskazywali zainteresowanym, opierając się na swoich doświadczeniach, jak najkrótszą drogą dojść do wiedzy, którą sami posiedli.
Pozdrawiam