Zobowiązania wynoszą ok. 70 mln złotych. W kasie pustki. Wprawdzie mamy ok. 7 mln gotówki (stan na koniec 1 q), ale koszty ogólne zarzadu wynosza miesięcznie > 1 mln złotych, więc bez sprzedaży czegokolwiek w listopadzie może zabraknąć pieniędzy na pensje i bieżące zobowiązania. Czy prezes i kumple wypłaca sobie kilkaset tysięcy złotych pensji w listopadzie?:) Sobie myśle, że tak, a innym pracownikom ? Najszybciej sprzedać będzie można udziały w RT, ale i tu kupujący się nie śpieszy. To powinno dac wielu do myślenia. Ja nie wykluczam, że L&W ostatecznie może wycofać się z projektu i BBI bedzie musiało zwrócic ok. 25 mln złotych pożyczki spółkom z GK L&W. Sytuacja na rynku nieruchomości nie jest różowa - zarówno komercyjnych, jak i mieszkaniowych. Wystarczy poczytać o załamaniu na rynku hipotek mieszkaniowych.
Czy Koneser zostanie sprzedany w tym roku ? Moim zdaniem nie zostanie sprzedany. Będziecie mieli okazję zapytać prezesa na WZA, czy jest chętny na to aktywo i jakiego zysku prezes sie spodziewa. Oczywiście opowieści prezesa należy traktowac z przymróżeniem oka, wszak od lat obiecuje skup akcji w celu umorzenia, ale w trakcie trwającego ok. 6 lat skupu, zebrał z rynku ok. 300 k akcji z 10 mln, sam wraz z kumplami, korzystając z niskiej wyceny (to powodu braku skupu?) zebrał ok. 2, 6 mln sztuk i obecnie członkowie zarzadu kontrolują ok. 33% kapitału. czy ktoś może mieć jeszcze watpliwosci, jakie plany mają członkowie zarzadu i czy dbaja oni o pozostałych alklcjonariuszy?:) A zatem po WZA być moiże niektórzy z was będą uspokojeni słowami prezesa, niemniej problemy pozostaną, a ich kumulacja nastapi w lutym 2023 roku, gdy wykupić obligacja. Już niebawem trzeba będzie zpłacić odsetki od pożyczonych > 40 mln złotych, więc z 7 mln złotych, które na koniec 1 q były w kasie, zostanie kilka milionów mniej.:)
Czy zatem dziwi, że prezes z niektórymi kumplami zastawili akcje, które w przypadku katastrofy moga mieć wartość sentymentalną? Zastanawia, że p. Litwiński nie zastawił swoich akcji. A może zastawił, tylko jeszcze o tym nie poinformował. Ja jednak przypuszczam, że jednak nie zastawił i nie zamierza angażować więcej akpitału w akcje BBI. Ma się ten handlowy nos, czyż nie? :):):)
W jakim celu trzej członkowie zarzadu zastawili w sumie ok. 2 mln akcji tego nie wiem, ale poniewaz zrobili to, sądze, że pozyskaną gotówke uzyją w BBI. Nie wykluczam, że czeka nas niebawem emisja nowych akcji lub emisja nowych obligacji, które obejmą własnie ci panowie i może inni akcjonariusze. Ile to będzie gotowki? Ja tego nie wiem, ale z informacji wynika, że akcje zostały zastawione po 4 złote sztuka. Czyli ok. 8 mln złotych, co jest kroplą w morzu zobowiązan, które trzeba będzie uregulować w 1 kwartale 2023 roku.
A co zrobi prezes, jeśli Koneser nie zostanie sprzedany do lutego 2023 roku, jeśli L&W nie kupi części udziałów w RT? Ja tego nie wie, ale z raporu kwartalego wynika, że do końca lutego trzeba oddac wierzycielom ok. 70 mln złotych. Czy obligatariusze wystąpia do sądu z pozwem wobec spólki o zapłatę? Jeśli tak, to wynik takiego postępowania jest oczywisty. Komornik nie będzie miał problemu z identyfikacją aktywów, które będzie mógł spieniężyć, a na pierwszy ogień poszedłby prawdopodobie PS, bo ten będzie w 100% należał do BBI. To byłby cios w samo serce prezesa, czyż nie? Ale to aktywo jest warte za mało, żeby można było pokryć zobowiązania wobec wierzycieli, więc w kolejce następny byłby Koneser lub RT. Tu byłby problem większy, ponieważ są wspólnicy. W każdym razie komornik miałby jeszcze dostepdo kasy spólki, więc prezes i kumple musieliby drzeć o własne pensje, czyż nie?:) To zabolałoby prezesa i kumpli bardzo mocno. Jak zyć bez pensji i jeszcze pracować?:)
Dodatkowo pojawienie się komornika w spólce raczej nie podniosłoby kursu, raczje spowodowałoby masowa wyprzedaż i spadek kurs. Czy dramatyczny? Czy poniżej 4 złotych ? I co wtedy z zastawem? Sprzedaz akcji prezes i kumpli, w sumie ok. 2 mln sztuk, czyli 20%, radykalnie pogroszyloby pozycję członków zarzadu w akcjonariacie, to znaczy wróciliby oni do poziomu ok. 12-13% kontroli kapitału. To juz byłoby bardzo mało, wszak tyle maja fundusze OFE NN i Norwegowie. I otwarta stałaby się kwestia władzy w spólce. jełśi ktoś kupiłby te ok. 20% akcji po 1-2 złote, to miałby okazję za 4 mln złotych przejąc władzę w spólce, wyprzedać wszystko, spłacić długi i jeszcze zarobić kilka złotych. Czy prezes i kumple nie zdają sobie sprawwy z takiego zgrożenia? ta spekulacja opiera się na założeniu, że spólka wpadnie w niezłe tarapaty finasowe za kilka miesięcy. czy tak będzie faktycznie? Zobaczym,y.
taka jest moja spekulacja.:)