Jeśli ktoś myślał, że wtopa na modzie to temat zamknięty, to właśnie się okazało, że nie. Sprzedaż deweloperki do PJP to zasypywanie modowej wyrwy w kapitale własnym GKI. Zarząd pewnie będzie mówił optymalizacji kosztów, o synergiach i perspektywach, ale najprawdopodobniej został zmuszony do takiego kroku przez banki. (A pamiętam jak zarząd twierdził, że kapitał własny to taka mniej istotna pozycja w sprawozdaniu.) Co to oznacza dla akcjonariuszy GKI? Otóż na pewno zyski z deweloperki, o których wiele się mówiło i 2026 rok ma być super, będą teraz musiały przepłynąć przez PJP i zostać wypłacone do GKI (oraz do innych akcjonariuszy) w formie dywidendy. Będą wypłacone albo nie będą, kto wie... Na pewno do GKI nie trafi 100% zysku tylko mniej. Moim zdaniem informacja jest niestety negatywna. Na marginesie, polecam zarządowi nie porównywać się z Buffetem. Przynajmniej do chwili, kiedy nie zobaczymy, że kapitał własny GKI regularnie rośnie, bo tam trafiają zyski spółki (a nie kapitał ze sprzedaży aktywów, nawet wewnątrz grupy).