I to się nie zmieni, a upływający czas sprawi, że podaż będzie się zwiększać wraz ze spadkiem kursu. Nowe FIZ w akcjonariacie dzielnie głosowały zgodnie z członkami zarządu. To powinno dać wam do myślenia. Jeśli te FIZ działają w porozumieniu z członkami zarządu, kto miałby kupować akcje teraz i po co? Dywidendy nie będzie, ponieważ są obligacje i będą kolejne, co potwierdził zarząd w sprawozdaniu rocznym 2021. Skup akcji? Już się prawdopodobnie skończył, ponieważ odbyło się WZA i prezes może rządzić dalej wraz z kumplami. Rządzić, to znaczy skasować z nimi ok. 2,5 mln złotych (wynagrodzenie), ok. 1 mln złotych weźmie podmiot powiązany wiadomo z kim. Resztę wezmą obligatariusze oraz pochłoną nowe inwestycje. Póki co w kasie marne kilka milionów, które nie wystarcza prawdopodobnie nawet na pokrycie kosztów bieżących w 2022 roku. A w styczniu/lutym 23 trzeba wysupłać z kieszeni > 43 mln złotych, których tym bardziej nie ma. trzeba będzie znaleźć chętnych na obligacje, ale czy 18-20% rocznie wystarczy, żeby znaleźli się chętni? Chyb tak, ale to oznacza, że koszty finansowe wzrosną o kilka milionów złotych rocznie. To z kolei oznacza, że będzie mniej pieniędzy w kasie nawet po sprzedaży Konesera.
A przecież do czasu uzyskania kredytu budowlanego na RT i PS trzeba będzie pokryć 20% inwestycji z własnej kieszeni. To kilkadziesiąt milionów złotych, których w kasie nie ma. Czy będą zatem pieniądze dla akcjonariuszy? Moim zdaniem nie będzie. A czy będą miliony dla harujących w pocie czoła członków zarządu? Ja uważam, że się znajda, tak jak znajdywały się do tej pory. I tak lecą lata, zarząd się pasie i tuczy, obligatariusze tez nie mogą narzekać, a akcjonariusze coraz bardziej chudną, to znaczy wartość ich akcji. Czy to nieudolność zarządu sprawia, że majątek spółki się kurczy, a akcja kosztuje coraz mnie? A może tak ma właśnie być i na koniec w kasie nie będzie ani grosza, a portfelach niektórych akcjonariuszy będą miliony złotych właśnie z kasy spółki?
Taka jest moja spekulacja.:)