Smród bród i ubóstwo, nic więcej. Syferson sprytnie udaje, że jeszcze żyje. Ale już jest trupem. Tygodniowy wolumen to kilkanaście szt. akcji. Żenada. na giełdzie jeszcze nikt tego nie widział. Jakieś targi o franczyzie obstawili i piszą na stronie, że było wielkie zainteresowanie(!!!!!??????sic!). Już w ten sposób nie powinni się ośmieszać, i bez tego typu jaj są wystarczająco zabawni. Firmowy fotograf (ciekawe czym oni mu jeszcze płacą i ile???) poprosił dwóch gości żeby stanęli przy stojaczku i dali sobie za cukierka zrobić zdjęcie. To byli jedyni dwaj co tam się znaleźli na tym stanowisku w kąciku, najtańszym na całej wystawie zresztą. Podobno ci co wzięli od syfersona franczyzę w Białymstoku już są całkiem łysi, bo se wszystkie kłaki z łbów powyrywali, taki robią biznes! Czas jednak najwyższy żeby kurs na newconnekcie ruszył w kierunku ulubionej cyfry syfersonowców, czyli zera. To już wkrótce, może jutro nawet, co daj Boże. Czas najwyższy żeby to g....no zniknęło z powierzchni ziemi. Ale po ch... ja to piszę w ogóle??? I tak nikt tu już nie wchodzi i nikt tego nie czyta. Ot spółka to zaj.......na!!!