Koledzy akcjonariusze, jako że na naszych stołach co raz częściej gości wagju, sezonowane stejki i policzki cielence, mam dla was nie słychaną gratkę. Mianowicie, znalazłam w koncie zamrarzarki trzy kilo najtańszych paruwek z zeszłego roku. Gdyby ktoś chciał zakosztować smaku biedy, do końca tygodnia użądzam degustacje. Uwaga - to może być ostatnia okazja żeby poczuć się jak ubogi człowiek bez akcji cedeprodjektu!