dopiszcie swoje "skojarzenia:... poniżej moje:
- potencjalne, ewentualne, przewidywane, umowa ustna, POKAZ no i KONWERSJA :-)))
- myślę, sądze, zostaliście na peronie :-)
wszystkie w/w dają tzw alibi, furtkę na wypadek W. Na innej spółce można by liczyć choćby
na rajd spekulacyjny ale tu- ściana podaży od założyciela interesu.
Jest jakaś spółka w której główny sypie papierem jak z rękawa? Pytam serio.
Tu już nikt nie kupi "wizji", "potencjalnej ewentualności", "ewentualnej potencjalności"
nadzieje trzymają kurs, nadzieje rozdmuchane i to mocno. Nic poza realnymi i to dużymi kontraktami $
nie uchroni nie od drobnej przeceny, lecz zwały. Myślę, że wie to tu każdy.