Serce mi pęka gdy patrzę co się dzieje na ukochanym Unimocie. Jakiś cwaniak stawia batonika z 3k sztuk, a "znawcy, znafcy, wykładowcy, long i short term'y,...." nie są w stanie wyciągnąć go nosem i gnać pod chmury. Cóż znaczą te wszystkie mądre wywody o jakości zarządu, świetnych wynikach, itp., itd. skoro nie potraficie łyknąć cwaniaka jak ostrygę. Wydaje się, że taki z was akcjonariat, jak z koziej d... trąba :-(