Dziwne rzeczy się tutaj dzieją nie od dzisiaj, i ciężko przewidzieć co będzie dalej.
Mnie się wydaje, że tu się ścierają interesy grubszych graczy - niekoniecznie ta slynna spółdzielnia i wielkie fundy, ale po prostu wieksi inwestorzy. Jak inaczej wyjaśnić, że kurs jest uwalany wystawianiem batonów i małych pakietów poniżej ceny, a potem rośnie (dziś dwukrotnie podbitka na 8.30, raz na bardzo dużych obrotach), a potem znowu sypanie tuż przed zamknięciem? Jak wyjaśnić prymitywne zagrywki pojedynczymi akcjami, w górę lub w dół?
Nie wydaje mi się realny scenariusz ze zdejmowaniem z giełdy, chociaż przy obecnej średniej chętnie przyjmę wezwanie po 16 zł.
Jakieś inne pomysły na to co tu się dzieje?