Niewiarygodne. Spółka miała 100% udziałów w SATIS GPS.
W chwili obecnej
- NIBY ma 50%, których w księgach nie wykazuje, tak samo jak nie wykazuje części przychodów/dochodów z tej spółki.
- spółka nie ma żadnego wpływu na podmiot, w którym ma 50%. NIe może o niczym decydować. Nie ma wglądu w dokumenty i sprawozdania.
- we własnych sprawozdaniach wykazuje natomiast zobowiązanie jakie wynika z ZAKUPU 50% udziałów (przypominam, spółka miała 100%, teraz musiała kupić 50%, którymi tak naprawdę nie dysponuje)
- Zarząd nie podejmuje żadnych działań w celu odzyskania udziałów i rozliczenia poprzedników. Takie odcięcie od spółki powinno skutkować natychmiastowym zawiadomieniem Prokuratury. Tu Zarząd nie robi nic i biernie przygląda się, jak aktywa są rozkradane (kto rozkrada można łatwo się domyśleć - podział łupów).
A naiwni znowu widzą tylko jakieś obietnice kolejnych "diamentowych gór" czytając sponsorowane artykuły i podniecając się umowami, których nikt nie widział (no bo przecież poufne). Tak, to nie bajka tylko rzeczywistość. Ta umowa jest lub jej nie ma - kto ma ich z niej rozliczyć skoro oni sami trzymają wszystkie sznurki i nikt z zewnątrz nawet nie zerknie w dokumenty? Pójdzie emisja pod "nowy biznes", a później znowu się coś wydarzy tak jak w Sierra Leone.
Nie dajcie się nabrać tym oszustom!