Prawda jest taka, że od samego początku byli tu ludzie w większosci mówiący, że w ogóle certus nie osiągnie pułapu 10zł, a co dopiero 24zl :)
a jednak osiągnął i co? duzy wolumen, widac, że akcje były zbierane i to grubo!
Obrót to marne 1,6mln, co nie?
Fakt, że spadł na dolne widły, od razu przywiał tutaj naganiaczy, a dlaczego? bo zlecenia sie nie ustabilizowały poniżej 20zł, większość myślała, że nie stanie sie taka rzecz i rozpocznął sobie spokojnie weekend :)
Jakby ktoś zauważył, od razu pojawiły się oferty kupna i kurs poleciał do 15.55zł na co zostało jeszcze półtora tysiąca akcji, więc niech każdy pomyśli.
Według mnie, sprzedała to osoba, która siedziała tutaj od dołka i zbierała sobie akcje i tak doszło, ze na spokojnie mogła sprzedać ze sporawym zyskiem :)
Co do poniedziałku, mam obawy czy nie poleci niżej, przez naganiaczy i mentalność ludzi, że jak spada to juz jest źle, a to zupełnie nie prawda.
Kurs i tak zakończył się na +1,63% więc coś to znaczy :) ale miedzy tym a 60% jest różnica spora.
Także nie zapominając, nie ma co naganiać na inne spółki, zobaczymy w poniedziałek czy ten walor jest na prawdę mocny i da radę wybić sie poza to, co teraz osiągnął, a było by to dość miłe zaskoczenie dla niektórych, co w większości sprowadził by jeszcze więcej naganiczy na sprzedaz :)
Co sądzi o tym mały i Rafał?
Chciałbym wysłuchać Waszych opinii.