jak ten ( pytanie tylko ile on potrwa: ruskie, covid i caly rodzimy pakiecik pt. jak utrzymac sie przy korycie 30%karierowiczow)
kiedy nastepuje bardzo zdrowe dla rynku czyszczenie jelit i elit. Statystyki zadowolenia inwestorow niedzielnych w pl . jak zwykle oderwane od rzeczywistosci sie wreszcie poprawia, gdyz gawiedz kupujaca bezmyslnie wytwory fantazji i spekuly takie jak mercatory, mabiony, blm'y i wiele innych , jest ta , ktora wlasnie sie tratuje sprzedajac na oslep. Gdy wiec wreszcie zapanuje minorowy nastroj tzw. inwestorow indywidualnych ( troche jeszcze czasu potrzeba ale o to postara sie jeszcze rodzimy establishment , ktory chce bryndzlowac masy nawet w radio hitami disco polo) dominacja glupoty na gpw zacznie sie zblizac ku koncowi. Kto ma jaxxja i troche forsy powinien ( obojetnie co tam sobie upatrzyl) stac w blokach startowych badz juz teraz wylapywac okazje. Lekcewazona wsrod leszcza makroekonomia i polityka jest faktorem na dluzsza mete rozstrzygajacym gdy konkretny papier nie daje sam w sobie powodu do zmarwien. Ale mi sie pofilozofilo. Zawodowcy ida na lunch ( 13ta) i czekaja na USA. Chyba nikt nie ma zludzen , ze zasadnicze rozstrzygniecia co do kierunku maja miejsce w pl? Smacznego