cytat z
https://www.bankier.pl/wiadomosc/Smieciowe-spolki-na-GPW-Czy-to-druga-fotowoltaika-8063903.html "[...]w mediach znaleźć można wiele niezbyt pochlebnych informacji na temat działalności Mo-Bruku w Wałbrzychu. Przez lata pojawiały się tam pożary składowisk, oskarżenia o bycie największym trucicielem, a prezydent Wałbrzycha powiedział nawet, że „przyszłości ta spółka w naszym mieście nie ma”. Oczywiście Mo-Bruk nie zgadza się z większością oskarżeń, a ostateczną ocenę działalności należy pozostawić odpowiednim instytucjom.
Poza złym wizerunkiem (do indywidualnej oceny, czy słusznie) należy jednak dodać realne zagrożenie biznesowe, które z takich działań wynika. Fakt, że
tego typu spółki nie są mile widziane przez okoliczne społeczności może doprowadzić, i to niekiedy już robi, do znacznie utrudnionego rozwoju. Chcąc wybudować lub rozbudować zakłady trzeba bowiem uzyskać odpowiednie pozwolenia, co przy sprzeciwie mieszkańców bywa bardzo trudne. A niektóre już podjęte decyzje urzędnicze na korzyść spółek potrafią nawet być cofnięte."