Przygoda ta odsłania przed nami kolejny aspekt rycerskiego wizerunku Ryszarda Lwie Serce. Jako rycerz doskonały, walczył z otwartą przyłbicą. Nie lękał się swoich wrogów, a podstęp uważał za rzecz niewłaściwą (nawet użyty wobec przeciwnika). Przekradając się przez włości Leopolda V, czynił to nieudolnie, ponieważ nie był przyzwyczajony do takich działań. Jako rycerz bez skazy, nie potrafił walczyć inaczej niż honorowo. Oczywiście pomija się tutaj fakt, że król był kiepskim aktorem i w obliczu ewidentnego zagrożenia nie był zdolny do tego, aby inteligentnie się ukryć.