Witam, nie inwestuję od dawna ale moim zdaniem sporymi krokami nadciąga bessa a nasza giełda już powoli dostaje chwilowej zadyszki.
Moje pytanie brzmi - jaki jest dobry pomysl na ominięcie bessy ? Czy warto przerzucić się na rynek innego kraju czy np. inwestować w co innego niż akcje ? Jak najbezpieczniej ominąć bessę, czy warto ją omijać czy zostać na naszym polskim rynku akcji ? Proszę o odpowiedź dla inwestora krótkoterminowego, pozdrawiam.