Cześć Hormon.
Myślę że to nie jest kwestia mylenia się czy nie. Może mylę się ja, może Ty:) To w zasadzie nie ważne.
Ja rozumiem Twoją perspektywę. Patrzysz na tą spółkę przez pryzmat bycia akcjonariuszem z atrakcyjnie kupionym pakietem akcji. Już nie dokupisz, z tego co deklarujesz. Chcesz żeby rosło. I zebrałeś argumenty, których używa ... każda mała firma w tej branży.
Spróbuj zobaczyć perspektywę inną niż Twoja.
Żeby kurs dalej szedł w górę potrzebni są kolejni inwestorzy, którzy biorą pod uwagę nie założenie, że projekt wypali. Pierwszy raz na całym świecie. Zabaw się w rachunek prawdopodobieństwa:)
Dobre wyniki na etapie przedklinicznym, a nawet wstępnym klinicznym to w perspektywie terminu dotarcia do finału, komercjalizacji udanego leku, ledwo krótka podróż. Dojście do value inflection point? To niezbędne minimum aby pojawili się następni inwestorzy i sensowni partnerzy. Pamiętaj że w tamtym roku, z jakiś powodów jeden partner porzucił ten projekt. Bo zbyt perspektywiczny? Bo jako branżysta ma gorszą wiedzę niż Ty/ja? Korzystny profil bezpieczeństwa? Sam wiesz, że kwota zabezpieczenia to również niezbędne narzędzie w tej branży. Takie must have. A chłopaki sami się chwalą że jadą wersją budżetową. Pozytywne sygnały farmakologiczne - to również krótki termin. Za chwile będziesz miał kolejne dane i kurs zareaguje. Pokonywanie kolejnych etapów rozwoju? Tak, przed nimi sporo o wiele bardziej kluczowych etapów. Emisja akcji? Żartujesz? Przecież to zagwarantowanie kasy na rozwoju projektu, w sytuacji gdy na papierze stracili Partnera i szukają następnych. Szukają wszyscy na rynku biotech. Wybór duży..
Andreson? Ma opcje objęcia. Nie obowiązek. Zobaczymy.
Ogólna poprawa nastrojów i powrót inwestorów do biotechu. Tak. Pamiętaj tylko proszę że w dotychczasowych cyklach wzrostowych dla spółek biotech niezwykle kluczowe były cykle obniżek stóp % przez FED. Polecam spojrzenie jaki wpływ miały od 2011roku obniżki na zachowanie chociażby największych etfów biotech. Obecnie podstawowa narracja jest taka, że inflacja będzie spadała do celu FED i to + rynek pracy pracy będą paliwem do obniżek stóp. Tylko wolniej. Natomiast te same instytucje oceniły, że wpływ trumpowych ceł na inflację wyniósł w zeszłym roku 0,5-0,7 pp. I Ci sami magicy przewidują że szczyt inflacji przed nami w 2026-2027
Rozpisałem się. Obiecuję że to już koniec.
I jeszcze kazanie na górze:) Teraz jest czas nadziei i wiary. To nazywam krótkim terminem. Zabezpieczenie finansów pod pracę nad perspektywicznym lekiem. Pod to inwestuję w krótkim/średnim terminie.
To czy uda się im skomercjalizować lek/leki i na jakiej zasadzie to jest długi termin. Pod to nie inwestuję, z prostego powodu: prawdopodobieństwo sukcesu w branży small cap biotech jest niezmiernie małe. Do tego to loteria. I na razie w dziedzinie przełomowej walki z rakiem nikt jeszcze nie wygrał. A konkurencja ogromna. W długim terminie na razie rosną firmy które już sprzedają produkty i podrasowują AI aby wprowadzać następne leki i wykładają kasę na wzrost mocy produkcyjnych. Mimo, że to firmy głównie z USA, można kupić akcje takich misiów w Polsce. Z marżą 0,45-0,5%. Kupowałem w zeszłym roku nie tylko polskiego Captora. Zapewne jak i Ty.
Dobra. Życzę Ci żebyś się "nie mylił".
Sobie życzę, żeby emisja była nawet w cenie znacznie wyższej niż rynkowa, żeby pojawiła się sensowna umowa partnerska i aby pompowanie pozytywnych informacji było obecnie regularne.
Ku chwale trendu wzrostowego, dawcy wszelkiego zarobku!
Pozdrawiam!