Nie ulega wątpliwości, że maszyna się rozpędza. Obroty ostatnich dni, nawet jeżeli realizowane w ostatniej fazie wskazują jednoznacznie o wzmożonym zainteresowaniu tych, którzy posiadają dostęp do środków finansowych w odpowiedniej wysokości. Odpowiedniej - na tym etapie oznacza - tyle ile potrzeba. Oczywiście każdy z większych graczy, tzn. taki , który przymierza się do zgromadzenia min 5 - 8 proc. akcji wie , że nie da się tego zrobić bez znaczącej podbitki kursu. Jest to po prostu niemożliwe przy takim free float, wyniki spółki są w tym przypadku kwestią drugorzędną. Dlatego obecne ruchy robaczkowe są najlepszym odzwierciedleniem zakulisowych ustawek, ponieważ każdy chce nabyć walor jak najtaniej i jednocześnie nie wzbudzając podejrzeń na rynku. Jest to trudne do pogodzenia dlatego w najbliższym czasie będzie bardzo ciekawie. My drobnica powinniśmy stanąć grzeczniutko pod ścianą i przyglądać się jak walczą buldogi pod dywanem. Zawsze jest to pouczające.