Tak uważam, bo z mojego obserwacji wynika że w planie pan Morawiecki ma zgazowanie węgla energetycznego do głębokości 5 km, bo tam sięgają pokłady, a więc są tylko lekko nadgryzione od góry za pomocą metod prymitywnych, niebezpiecznych, nieefektywnych i drogich. A zatem panowie... rury rurki rureczki... A wszystko po to żeby móc przesyłać to drogocenne paliwo do Międzymorza a może nawet Trójmorza które majaczy na horyzoncie. Troszkę ostatnio wywija pan Zełeński ale on odgrywa tylko epizodyczną rolę którą dostał od Putina.
Nie sądziłem tylko że tak szybko się tu zazieleni. Kupiłem zdecydowanie za mało akcji.