Dwa latka płonnej nadziei, że to może "jutro" nadejdzie wyczekiwany finał prowadzący do zetala - wyczerpało was totalnie, stąd każdy lipny impuls wzrostowy opiewacie niczym tryumf. Niech to będzie te wasze 5 minut :) Należy się.
Część z was przespała hossę, wegetując na Dependzie, ale taki już los leszcza.
Mimo wszystko życzę wam dobrze, lecz rzeczywistości nie zmienię, podobnie jak myślenia kilku z forum.
Ps. Lada chwila ostrzał amunicją kaliber 30, powróci.