Dobrze jak są jeszcze jakieś fakty, to zawsze wzbogaca rozsądek. Treść może kojarzyć się z typowymi trolami chcącymi dokupić akcji ale treść ta jest nie bez podparcia w faktach i prawdopodobieństwie czy zwyczajnej ostrożności lub chłodnej gospodarce.
Mianowicie nie jest już tajemnicą, że korzenie carbon-u sięgają f51. Tak się składa, że w ostatnich tygodniach ścisły (3 osoby) zarząd f51 podczas jednej sesji zszedł w akcjonariacie poniżej 5% posiadania własnych akcji. Stało się tak po ich własnym pozytywnym/optymistycznym komunikacie dzień wcześniej. Potem oburzenie ludzi było studzone komunikatem o planach firmy i zamiarze wsparcia przez każdego z trzech w/w członków zarządu f51 wekslami na kwotę nie większą niż 1 mln zł w razie potrzeb firmy ( swoją drogą dlaczego w deklaracji nie padła granica minimalna potencjalnego wsparcia). Być może ludzie Carbon-a opuscili tamtą firmę spodziewając się nieczystości. Na tym etapie jednak nie nazywałbym tego jeszcze nieczystościami, bo czas pokaże jaki będzie los f51 i być może potwierdzi deklaracje zarządu.. Być może okaże się, że to zbieg okoliczności a nie korzenie/pochodna genu tzw totalnej opozycji skażonego negatywnie.. To akurat byłoby podpowiedzią b. pożądaną czy w tamtej firmie czy w tej są powiązania z tzw opozycja totalną- można by zaoszczędzić wiele czasu i pieniędzy, bo po-tencjalny koniec zawsze jet wtedy taki sam (ofiary i złodzieja)..
Aby zachować bezpieczeństwo i rozsądek gospodarczy, bez w/w wiedzy sam zamierzając nabyć akcje carbon-u, wolałbym zrobić to bez nadmiernego ryzyka przepłacania na dany czas. Przed firmą wyniki kwartalne a one np. już dużo mogą powiedzieć na krótki czas inwestycyjny o postawie zarządu. Chodzi o to że obecnie firma ma swoje środki i nie szuka kredytu ale właśnie raport kwartalny byłby jakimś świadectwem, że te pieniądze w istotnej kwocie gdzieś się nie rozeszły. Same zapowiedzi czy nawet odbywające się premiery produktów to jeszcze nie wszystko i często jak cukier dla napalonych jest pożywką na gorące działania. Przykładem moze być np. nie mniej szumnie zapowiadana rakieta firmy gameops ( wejście na gpw 100% na pierwszej sesji i następne studzenie z opamiętaniem, mimo samych teoretycznych pozytywów).