www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_060401/prawo/prawo_a_5.html
Trybunał Praw Człowieka o prawie do poszanowania życia prywatnego
Był czy nie był agentem
Jeśli państwo decyduje się na lustrację, musi zapewnić, aby osoby nią objęte zawsze korzystały ze wszystkich gwarancji konwencji.
Niemożliwe do spełnienia jest wymaganie sądu, by skarżący udowodnił, że jego rejestracja jako agenta była sprzeczna z przepisami, które były tajne, i zainteresowany nie miał do nich pełnego dostępu.
******
Co prawda cytowany fragment nie dotyczy procesu o objęcie ubezpieczeniami społecznymi,ale dlaczego lustrowani mieliby mieć większe prawa do poszanowania życia prywatnego, aniżeli osoby ścigane przez ZUS w celu napełnienia swojej kasy.
ZUS także osądza nas na podstawie przepisów, które były tajne. Nigdzie bowiem w prawie nie napisano, że musimy zbierać dowody w celu wytłumaczenia przyczyn niewykonywania dg, nigdzie nie napisano ile razy mozemy nie wykonywać dg, co możemy robić, a czego nam definitywnie robić nie wolno w okresach niewykonywania. Nigdzie nie jest napisane w prawie, że musimy wykonywać dg przez cały okres bycia prowadzącym dg/bycia właścicielem. A teraz ZUS z buciorami wchodzi nam w życie prywatne i musimy wyznawać mu najskrytsze tajemnice z życia osobistego i Trybunał milczy jakoś w tej sprawie.
ZUS szykanuje nas do tego stopnia, że zakazał nam odbierania telefonów w prywatnych mieszkaniach. Zabrania nam także rozmawiania ze znajomymi o naszych firmach!!!!!!! To skandal, na który ani Trybunał, ani
RPO nie reaguje. Ot .... taka demokracja.
Pozdrawiam - gośka
Też jeszcze słowo; i oby obowiązywało od dziś przez całe lata:
Ewa Kantor: "(...) myślę, że każdy z nas ma marzenie, żeby żył w państwie prawa, ale obudowanym zasadami etyki i moralności, a nie samym prawem."