Roman łącznie ze swoimi podmiotami posiada ponad 90% akcji i twierdzi , że nie ma wpływu na kurs akcji, że my drobni posiadający po kilkaset akcji mamy wpływ na wycenę alchemi i tak dołujemy wspaniałą spółkę. To tak jakbym ja miał w domu 10% głosów jako ojciec domu to byłbym gaciowym i bez żadnego prawa głosu a jakbym miał 90% głosów to piwko przy łóżku i 100% władzy Toż to byłby czysty totalitaryzm. A niestety tak nie mam głosy się rozkładają mniej więcej po równo. Ale może roman się zmieni, że nie tędy droga?