Zastanawia mnie rola syndyka masy w tym co się dzieje z TEXem. Spółce grozi wycofanie z obrotu na rok. KNF się wkurzyło bo spółka publiczna nie potrafiła dotrzymać obowiązków informacyjnych. Spółka otrzymywała ostrzeżenia, była karana grzywną, ale nikomu to nie dało do myślenia - pani syndyk również. Ciekawe o co w tym wszystkim chodzi, czy to zwykła indolencja, czy celowe działanie. Jeśli to celowe, to zaległe sprawozdania powinny się pojawić i zacznie się jazda. Chodzi przecież o wysłanie zaległych kwitów do KNF. Wiadomo że w spółce jest syf, nie ma przychodów, trzeba to tylko uczciwie pokazać.