Kurcze, jakoś mi to wygląda jakby miało jeszcze spadać, był strzał ale rysuje mi się to na szczyt w korekcie i kanale spadkowym. Niby fajnie że dużym akcjonariuszem jest Rockbridge ale z drugiej strony:
- wymusili wypłatę dywidendy chyba ze 2x razy większą niż zarząd planował, więc już tym ruchem obniżyli wycenę spółki
- weszli nisko, zredukowali udział poniżej 10% i rozumiem, że teraz mogą sypać powoli do poziomu 5% redukując zaangażowanie i bez potrzeby informowania rynku że wychodzą ze spółki?
Załapałem się na ten wystrzał kupując 6,12 i licząc na domknięcie luki więc dobrałem wyżej uzyskując średnią 6,28 no i dzisiaj jednak wyszedłem z papieru powiedzmy że na zero bo te parę groszy w zysku nie liczę. Liczyłem na bardziej sowity zysk i kurs w okolicach 8pln. Lecz to jak zachowuje się kurs i rynek mnie jednak nie przekonuje że to jest ten moment i że teraz już idziemy do góry. Ciągle po prawej stronie widzę więcej chętnych na sprzedaż niż po lewej na kupno.
Wierzę, że firma jest dobra i chcę ją mieć w portfelu ale wiadomo, chciałbym kupić bliżej dołka i kontynuacji wzrostów a nie kisić się ze stratą kolejnych kilka tygodni.
Macie jakieś koncepcje co tu jest teraz odgrywane? Czy scenariusz, że zjedziemy w okolice 5,8pln czy nawet niżej do poziomów 5-4,5pln jest raczej bardziej realny niż odbicie teraz i jazda na nowe szczyty?