Brukselskie tęgie umysły od kilku lat pracują nad proekologiczną dyrektywą "right to repair". Uogólnienie dla niezorientowanych: konsument ma mieć możliwość (opłacalnej?) naprawy produktu po okresie gwarancyjnym. Dyrektywa ma obejmować również sprzęt elektroniczny. Jak Szanowni Koledzy sądzą: czy przepis zostanie wreszcie przyklepany, a jeśli tak to czy producenci m.in. procesorów zostaną zmuszeni do zapoznania się z technologią addytywną? ps. Dawno spiskowych nie było