Do wczoraj bredziłeś że nie kupisz dopóki nie wzrośnie do siedmiu. Twoje marzenie spełniło sie dzisiaj w południe gdy 7 zł zostało z hukiem przebite. Ale wcześniej, bo o 11:30 w tym wątku napisałeś że już kupiłeś, a wówczas nie było jeszcze siedmiu a max 6,85. No dobra, załóżmy że zawór ci puścił i skupowałeś wszystko od rana do 11:30, czyli całe 828 akcji- wow imponująca ilość. Troche mało na świetlaną przyszłość a nawet na wakacje, o których już marzysz w poście powyżej...
Wnioskuję zatem, że jesteś konfabulantem albo marnym naganiaczem.
Pozdro dla prawdziwych fanów VIN