Panie i Panowie, w ciągu ostatnich kilku dni dowiedzieliśmy się że:
1. Umowa między Saule, Columbusem a MVGM to ściema.
2. Będzie olbrzymi dodruk akcji który nas upupi na maxa.
3. Ogólnie ze spółką musi być coś nie tak bo kurs wiecznie nie rośnie i ma czelność spadać, dziś np. zaliczyliśmy olbrzymi spadek -2.36%
4. Przyjdzie Rafał z jeźdźcami(teraz pytanie czy chodzi o jeźdźców apokalipsy czy Konia Rafała?) i będzie nas shortował aż się nam żyć odechce.
5. A pomijając shorciarzy, spekuła nie da nam zarobić.
A to tylko kilka dni. Co będzie bliżej września, gdy atmosfera zgęstnieje? Strach się bać co te patałachy wymyślą...
Moja prywatna odpowiedz na powyższe, teoretycznie można się z nią nie zgodzić, tylko po co?:
1. Spoko, jak to jest ściema to zgłoście to do KNF i napiszcie nam ich odpowiedź. Proste? Proste.
2. Wiemy o dodruku, jest niezbędny do wejścia Saule na giełdę. A jak już znacie wielkość dodruku, to się tą informacją podzielcie bo "olbrzymi" czy "gargantuiczny" to pojęcia mało miarodajne.
3. Żadna spółka nie rośnie przez 100% czasu, czy to CDP, czy CCC, czy BLU, każda ma okres wzrostów, spadków i stagnacji, to chyba oczywiste? To że w ciągu najbliższego miesiąca kurs może(nie musi) spaść, nie znaczy że we wrześniu nie będzie tu dużych wzrostów jeszcze przed ogłoszeniem o połączeniu, i jeszcze większych już po ogłoszeniu.
4. Teraz nie przyjdą bo nie ma co shortować, a jak już będzie opcja do shortowania to im kasy nie starczy by powstrzymać nieuniknione wzrosty, które tu będą za parę miesięcy/lat.
5. A spekuła niech się w-li.
Jak o jakiś kwiatkach zapomniałem lub dojdą nowe, można spokojnie wklejać tutaj. Taki zbiór przemyśleń czarnowidzów, "realistów" i wolontariuszy dbających byśmy przypadkiem nie wpakowali się na minę.