Musi Roman pofatygować sie do Torunia, do Tadeusza mieszkają przecież blisko siebie.
Musi go poprosić by coś zrobił, a Tadeusz kumaty gość i w niedziele w kazaniu na mszy
nakaże wiernym by kupywali akcje borka, babcie za ostatni grosz (jak spiewała kiedyś budka suflera)
będą kupować akcje i w ten sposób będą wszyscy zadowoleni.
Roman liczę na Ciebie jako ziomek z pod Kikoła.