Marzyciele, naiwni marzyciele. To, o czym myślą zarządzający spółkami, to jak wymęczyć pozostałych akcjonariuszy, aby oddali za bezcen swoje akcje. Nie liczcie na ich biznesową etykę, na refleksję, że postępują niegodnie i mijają się z prawem. To jest wojna na wymęczenie - albo oni będą mieli nas dość po wytykaniu ich łajdactwa na każdej konferencji, na sądowych ławach i w mediach, albo my wykruszymy się i poddamy. Sasin z Tchórzewskim i Obajtkiem skutecznie wprowadzili zbójeckie zasady - tam gdzie styka się polityka, władza i prawo, to przegrywa to ostatnie. Obecna władza wie, że nie spotka się tu z krytyką opozycji, która zbójeckie prawo zasiała.