Ja o niebie, a Ty o chlebie. Przeczytałeś wszystkie posty w tym temacie? Jak chwalisz ten bank, co i ja czynię, to dopisz regularny wzrost przychodów. Regularny wzrost przychodów, to znacznie lepszy argument niż potrojenie słabego zysku względem jeszcze słabszego z poprzedniego kwartału. Każdy laik zerknie na ten tekst, porówna kwartały z historycznymi i zamiast go zachęcić, to cię wyśmieje.