Poprawa i owszem jest, ma ona miejsce z poziomu najsłabszego roku w historii spółki na GPW i podkreślmy to – najsłabszego, bo zdołowanego niegotówkowymi rezerwami i odpisami m.in. z tytułu spadku wartości posiadanych nieruchomości. Co do przegranego procesu sądowego, tu jest tak, że zarząd odmawia informacji jakiej kwoty domagają się powodowie w apelacji. Wszystko co wiem o tej sprawie i jej historii nie budzi wątpliwości – to nie jest pytanie czy, a raczej ile ostatecznie zasądzi Sąd. Specyfiką procesów apelacyjnych jest to, że trwają względnie krótko. To na tym forum niedługo po wyroku I instancji ktoś lepiej poinformowany zapewne z grona powodów, o czym świadczyła znajomość szczegółów sprawy, wprost napisał, że domagają się od Efektu 25 mln zł. Gratuluję więc dobrego samopoczucia