Ludzie, czym wy się karmicie? Po co tu zondacrypto jeśli wy banalnych transakcji wewnątrz spółki nie możecie prześledzić. Jakiś facet-pomyłka karmi was już parę lat głupotami w miejsce tego aby porozumieć się z licencjodawcą i stworzyć warunki do kontynuowania projektu . W zamian jakąś dziecinada z petycjami kierowanymi do sądu, doniesieniami do prokuratury - nikt już nie panuje nad tym : kto kogo i za co ma wsadzać.
Ja zastanawiam się czy prezesa nie trzeba by posłać na obserwację, gdzie? Sami już sobie odpowiedzcie…