W mojej opinii na kursie odbywa się gra - tu nie ma ścierania się realnego popytu lub podaży (a przynajmniej na dużą skalę).
Ktoś próbuje zepchnąć kurs niżej, a ktoś na to nie pozwala. I vice versa, tj, podbitka i zejście do bazy - jak wczoraj. Być może te zagrania inicjowane są przez tylko jeden podmiot.
Dlaczego to się dzieje? Jakbym miał obstawiać to bardziej wygląda to jednak jak akumulacja niż dystrybucja. Poziomy 30 zł lub okolic są bronione często, wczoraj ktoś zebrał akcje dużymi wolumenami, zejście do bazy było już zbijane raczej mniejszymi zleceniami.
Pytanie kiedy kierunek się w końcu wyklaruje.