W złoto można inwestować fizycznie , kupując np. w postaci sztabek czy monet (są sklepy internetowe oferujące taką sprzedaż) lub w instrumenty pochodne - kontrakty futures itp. (w niektórych biurach maklerskich). Moim zdaniem inwestycja w złoto w naszych warunkach może być traktowana głównie jako zabezpieczenie przed spadkiem kursu złotego względem głównych walut. Wiadomo, że jeśli kryzys się pogłębi to złoto może mieć cenę ponad 1000 dolarów za uncję, ale pytanie jaka będzie wtedy wartość samych dolarów w których wyceniane jest złoto. Także inwestycja w złoto to próba prognozowania dwóch zmiennych - wartości samego złota i wartości dolara. Jako dywersyfikacja wydaje się inwestycją rozsądną, ale nie wiem czy będzie szczególnie zyskowna (tylko w przypadku znacznego pogłębienia kryzysu gdy aktywa papierowe jeszcze mocniej się przecenią).