Niestety jesteście zbytnimi optymistami Panowie. W firmie nic się nie zmieni. Dopóty dopóki Pan Henryk pseudo "fryzjer" K. będzie trząsł fabrykom. Rodzinka trzyma się nieźle i de facto są nie zatapialni. Jedyne co warto zrobić to uciec z tego przeklętego zakładu gdzie kierownictwo mentalnie i duchowo tkwi jeszcze w głębokim socjalizmie, wyzyskując pracowników. Mobbing Panowie, tak się nazywa to co się tam dzieje. " Nie chcesz to nie rób, na Twoje miejsce czeka dziesięciu innych" standardowa odpowiedz "pana" religijnego. Można by się rozpisywać na temat tragicznej sytuacji na tym zakładzie i nieudolnego kierownictwa, ale szczerze mówiąc szkoda mojego cennego czasu i klawiatury aby opisywać te żałosne karykatury " mojowskich" "byznesmenów" od siedmiu boleści. A tak prywatnie to kij Ci w plecy Henryku.
P.S. Ten tupecik Ci nie pasuje, kolor trochę za ciemny, źle dobrany.