Przelicznik brałem z Phantom Liberty, gdzie on się broni, nie wziąłem pod uwagę, że DLC przelicza się inaczej, bo ludzie rzadziej oceniają DLC i zamiast tego oceniają podstawkę, tu wyszła faktycznie niewiedza. Steamspy też coś skopał przy Tribe i pokazywał kilkukrotnie wyższą sprzedaż niż była. Ale to nie jest coś co usprawiedliwia taki zjazd. Dla mnie: Cieślak, spółdzielnia, amatorka zarządu, totalny brak zarządzania kryzysowego, fatalna komunikacja z rynkiem, brak perspektyw rozwoju Tribe (roadmapa powinna być max 2 tygodnie po premierze). Raport za Q3 to wisienka na torcie. Nawet tu na forum ludzie pisali różne sensowne rzeczy, wystarczyło posłuchać, typu: puście roadmapę, wywalcie gameplay po francusku i dajcie po angielsku, dajcie espi o konsolach, dajcie espi o lazarusie. Zwykłe rzeczy, które inni robią i nic nie kosztują, a coś się dzieje, płynie info na rynek, że spółka działa, itd. A tu przy tym Lazarusie na trailerze chyba teksty w grze po polsku. No i co zrobić jak tu tak podstawowe rzeczy leżą? Kto tu powalczy o kurs? Wskakiwałem i wyskakiwałem kilka razy, za każdym liczyłem, że wreszcie będzie tu pozytyw, bo ile można i wydawało się, że już nic złego nas nie zaskoczy. No to proszę - najpierw info o tłumaczeniach nieopłaconych (dla mnie to była czerwona flaga i wtedy się ostatecznie ewakuowałem). Strona www nie działała. Maile do spółki chyba dalej nie działają. Plotki, że prezes w szpitalu. Roadmapy brak, na bankierze panika, ze strony spółki cisza. I gdy już się wydawało, że to koniec, gorzej być nie może, to skopany raport za Q3. Siedzę na bananowej od kilkudziesięciu lat i takiego zbioru złych zdarzeń i amatorki dawno nie widziałem. Życzę zarządowi jak najlepiej, niech się podniosą, ale niech zaczną wyciągać wnioski. Roadmapa temat na wczoraj, materiały marketingowe po angielsku nie polsku, info o premierze na konsole najlepiej w ESPI - najwyżej skorygują. Cokolwiek by zacząć komunikację z rynkiem i dać jakieś pozytywne pchnięcie. O kwestii poprawy raportu nie wspominam nawet - niestety mam obawę, że może być to co pisałem, tj. że może księgowość ich olała, bo jest ryzyko, że nie zapłacili. Ale nawet jeśli, to PLW jako główny akcjonariusz nie mógł pomóc, a siedzi na kasie? To na co tu PLW pozwolił to też dno.