Dziękujemy Białoczarny za kolejną przenikliwą analizę... Ja prdl...
Chętnie bym porozkminiał coś z konkretami, może ktoś się znajdzie...
AI. Srejaj.
W kontekście programistycznym na pewno jest wykorzystywane. Nie zgaduję, tylko wiem.
Na poziomie narzędzi wewnętrznych i pipelajnowych jest to obecne; natomiast tam się liczy przede wszystkim rozumienie procesu i optymalizacja produkcji a nie sama umiejętność pisania Pythona czy innego skryptu.
W kontekście grafiki implementowanie AI jest ciągle niedorzecznością, szczególnie zważywszy na aktualnie widoczną, powszechną i coraz bardziej uciążliwą presję cenową. Tanio już było. W dodatku obserwując ostatnie tygodnie, ceny tych usług są zupełnie nieprzewidywalne. Darmowe modele AI to sobie można dla zabawy popromptować, płatne - pomimo jakości są ciągle odklejone od normalnych standardów produkcyjnych a jednocześnie nie dają kontroli choćby porównywalnej z klasycznym CGI. Nie da się robić trochę CGI oraz trochę AI i potem magicznie gumą od majtek skleić do kupy. Platige jako jedyny na świecie ma ten problem rozwiązać?? Nie bez powodu profesjonalne produkcje (jak ostatni klip Podsiadło) dostają lanie w komentarzach - zwykły plebs jest w stanie dostrzec paździerzowatą jakość.
Model AI to nie jest narzędzie (w/g mnie to w ogóle nie jest narzędzie wbrew niemądrej obiegowej opinii) którego się nauczysz i w razie czego wybierzesz inne, lepsze do danego zadania. To jest nie porównywalne. Zatem mają się przykleić do jakiegoś jednego (płatnego) modelu, a potem co? Za kilka miesięcy to może kosztować więcej niż grafik-człowiek. W takiej sytuacji nie masz "swojego" know-how czy skilla w postaci ludzi, tylko jakąś losową zmienną, która będzie się zachowywać inaczej w przypadku innego modelu.
Totalna zależność od zewnętrznych podmiotów. Nie kończące się zgadywanki, których kosztów nie jesteś w stanie przewidzieć.
2.
Własne IP. Tutaj dali cielska. Do własnego IP to wydaje mi się, że nie wystarczy znać się na biznesie. Potrzeba tu pewnego zrozumienia... nastrojów, wrażliwości, wizjonerstwa, odwagi, a technokrata Żbiku nie mógł być tutaj gwarantem bo nie ma takich cech.
Jak przejrzysz "wywiady" z tym człowiekiem to szybko wyłania się wzorzec wyuczonej paplaniny gościa, który ani do końca nie rozumie ani już na pewno nie czuje tego o czym mówi. A z drugiej strony: jaki był generalnie pomysł na to? "Będziemy robić filmy i seriale!" ale tak żeby samemu nie wydać własnej kasy - i tutaj znowu jakieś magiczne myślenie, że będzie z tego IP dla spółki. WTF?
Nie znajdę usprawiedliwienia dla poczynań na tym polu. Prawa do wiedźmina oddali za partykularne korzyści oraz żenujące finansowo zlecenia (robili nie raz cinematiki za wielokrotność tych przychodów). I ktoś pomyślał, że to jest dobra droga? nosz...k
Będąc pod kreską poprawienie tych obszarów jest mega trudne, ale szansa jest. Zmuszeni kosztami i warunkami na rynku musieli odejść od etatystycznego modelu, który w tej branży praktycznie nigdzie nie istnieje. Rynek jest jednocześnie przesycony bezrobotnymi specjalistami, bo cała branża jest na ostrzu noża. Można coś na tym zbudować jeśli wiesz/rozumiesz jak POWINNA dziś działać produkcja CGI. Nie wiem, czy obecny zarząd to rozumie :(
Natomiast za "ogarnięcie" Wiedźmina odpowiadał o zgrozo zarząd właśnie w dzisiejszej postaci, więc chyba najlepszym co mogliby zrobić na początek, to po prostu bez ogródek przyznać się do błędu, który w dodatku powielany był w następnych latach...
Nadziei sobie nie robię :D