Mnie to interesują takie zabawne triki.
W Ameryce mają coś takiego jak Naked short salling a u nas nie wiem czy takie coś istnieje.
Rachunki maklerskie się dzielą na dwa rodzaje. Te w których operacji może dokonywać tylko właściciel i takie rachunki gdzie właściciel widzi tylko właściwe saldo z akcjami ale nie wie czy fizycznie tam są czy biuro maklerskie dokonało nimi operacji pożyczki na swój rachunek.
Gdyby w Polsce też obowiązywał taki system to część posiadaczy PMD mogłoby myśleć że posiada te akcje podczas gdy biura maklerskie mające w umowie upoważnienie aby dokonywać operacji na własny rachunek pożyczyłyby te akcje tak by pożyczkobiorca przekroczył 90 % i ogłosił przymusowe wezwanie. Wzywający zgarnia 100% akcji, biura maklerskie zgarniają prowizje od umowy pożyczki akcji robiąc w balona posiadaczy rachunków, a byli posiadacze dostają cenę z wezwania.
Gdy OFE sprzedały część swoich udziałów w wezwaniu za 104 zł to pewnie się umówiły z Bochemie że resztę sprzedadzą na spadku od tych 100 zł i się więcej tego nie tkną.
Czyli załadują towar na wielbłądy a jak zwierzaki się już wykończą to Bochemie jakimś trikiem sobie towar odbierze.To wezwanie za 104 to było wynagrodzeniem za odstąpienia OFE od długotrwałego inwestowania. O tamtym wezwaniu nikt się nie rozpisywał jak o tegorocznym. Raczej było poufne.