Spadziem byłbym gdybym tu walił takie teksty poniżej wszelkiej godności jak ty. Z papieru wyszedłem jakiś czas temu tnąc stratę, licząc, że przy 90 może popyt nakręci się na tyle, że warto będzie wskoczyć. Minęła chwila, a mamy 7 na budziku i dalszy brak popytu i to przy dobrym espi. Stwierdzam po prostu to co myśli tutaj większość mniejszego akcjonariatu, który od miesięcy jest mamiony przez grubszych graczy, którzy po prostu nie mogą wyskoczyć z papieru, że papier trzeba trzymać, uśredniamy, kiedyś będzie pięknie wiadomo long term, Polacy nic się nie stało.
No stało się i nie czarujmy się, że jest kolorowo bo nie jest. Co z tego gdyby nawet dziś była podbitka o kilka procent (a nawet tego nie ma) jak za chwilę znowu wrócimy do lotu w dół bo nie ma popytu. Gdyby chociaż co jakiś czas, albo po dobrym espi byłłby tu widoczny pokaz siły i pokazał się obrót na poziomie już nawet nie miliona, ale chociaż pół bańki czy 400k, a i to pozostaje od miesięcy w strefie jakichkolwiek marzeń, więc o czym my tu w ogóle mówimy. Na innych spółkach z segmentu takie wolumeny się pojawiają, tutaj nie ma nawet o czym marzyć.
Szkoda, ja się zawiodłem bardzo, a przy okazji straciłem trochę kasy, a mogłem zarobić sprzedając po 140 - może jak przejdziemy na główny parkiet to się coś zmieni. Póki co obserwuję i czekam na wolumen - wolę kupić po 100 z potwierdzonym trendem i wolumenem (napływem świeżej krwi) , niż po 80 ciesząc się z promocji i jednoczesnym ryzkiem, że zaraz zjedziemy na 60 bo to też jest w grze, a jak grubsi się złamią to i 50 na budziku mnie nie zdziwi. No cóż giełda to giełda, kasa w portfelu to kasa w portfelu, a grubsi co mają tu kilka tysięcy i nie mają jak wyjść, niech dalej udają, że wszystko jest lodzio miodzio.