Cała nadzieja w tych co usiądą za sterami Ruchu, ale tak prawdę mówiąc, to znów przyjdzie ekipa, która tylko będzie chciała napełnić kieszenie.
A zaczyna się kolejna faza zwolnień grupowych. Tylko, że kompetentnych ludzi w Ruchu coraz mniej. I co dziwne zwalnia się ludzi z wyższym wykształceniem, którzy nowe technologie mają w małym paluszku, a zostawia pracowników-automaty z podstawowym wykształceniem, bo przecież chodzi o koszty (odprawy). Może ktoś wreszcie pójdzie po rozum do głowy i stworzy taką grupę ludzi, która jest w stanie wyciągnąć tę firmę z bagnistego dna, które osiągnęła. Jak tak patrze na to wszystko, to jest jeszcze wiele osób, które nic nie robią tylko cały dzień wertują internet, a stołek mają nie do ruszenia, ale mają znajomości.
I co tymi umowami, które popodpisywał (niepopodpisywał) Ruch ? Co tym Payrolem ? Przecież tu woła o pomstę do nieba. Związki nie mają wglądu w umowy za które ktoś "chyba" wziął niezłą kasę, aby takie firemki jak Payroll miały jedną porządną dojną krowę. Chyba ta sprzedaż firmy tylko mogłaby uzdrowić sytuację i to komuś kto nie tylko będzie chciał posprzedawać wszystkie grunty i nieruchomości, ale komuś kto ciągle wierzy, że te kioski mogą przynosić niezły dochód. Oby jak najszybciej, bo coraz głębiej się zamulamy i za chwilę już nikt nie będzie nas z tego mógł wyciągnąć.