Dobry wieczór Król Julian,
Prezesostwo wydaje się doskonale uzupełniać jeśli chodzi o obowiązki w spółce. Lucjan Mikociak jest developperem, który pracował wieeele lat temu dla Topware i tworzył polskie gry na poziomie zagranicznych, co wówczas było absolutnie prekursorskie (Jack Orlando, Earth 2140, Earth 2150 ). Więc to fachowiec z ogromnym doświadczeniem.
Co do Pani Tynor to każdy może sobie sam ocenić wystąpienia na YT. Zdaje się, że wie o co się rozchodzi. Nie widzimy, jak pracuje i czym się zajmuje każdego dnia, patrząc jednak na plany i efektywność spółki chyba jednak należy uznać, że jest conajmniej ok.
Fakt faktem - skeszowali się. Czy zasłużyli na to ? Tak, sukces GSS był niepodważalny. Czy to wpłynęło pozytywnie na wycenę spółki ? Raczej nie. Tyle tylko że osobiście nigdy nie postrzegałem sprzedaży akcji przez prezesów przez pryzmat braku wiary w spółkę, więc ten argument i tutaj odpada - czynnik ludzki, i tyle. Zgarnąć cztery melony premii za lata ciężkiej pracy - tak po ludzku w mojej opinii należy się.
Trzonem jednak pozostaje Pan Lucjan i devsi - robią dobrą robotę i oby tak dalej. A że czasem w wywiadach koloryzuje się - cóż, jest prawda czasu i prawda ekranu, cytując klasyka.
A finalnie to w sektorze gamedev bajarzy akrobatów w zarządzie nie brakuje, należy zatem samemu próbować wyrobić sobie opinie, patrząc na wywiady i odnosząc je do rezultatów działalności spółki.
A szczujnia tu dzisiaj perfidna, co chyba jednak jest dobrym prognostykiem na niedaleką przyszłość.