Słuchajcie, a czy uśrednianie nie ma przypadkiem sensu tylko w sytuacji, w której cena potem wzrośnie, a obroty będą na tyle duże, że w ogóle uda się to sprzedać?
Czy widzicie w spółce w ogóle potencjał do wzrostu? Ja bym raczej poczekał z jakimkolwiek kupowaniem na wyniki za 2Q2011. Przez ostatnie 6 kwartałów przychody spadały, a ostatnie komunikaty wskazują na to, że jednocześnie koszty rosły (np. zatrudnienie dyrektora sprzedaży). Proponuje poczekać i zobaczyć, czy trend się odwrócił.