Czyli Gamoń, jeśli ma 150 tys. akcji, musiałby wyłożyć 7500 zł i tak kolejne przy każdej innej zrzucie. Niezła zachęta, a wpływ na działania prezesa żaden. Jak planuje pchnąć Petrola do przodu po wyrzuceniu wszystkich Kazachów ze spółki? Jak to ma się udać?
Kto ma teraz chęć gadania o czymkolwiek z takim zarządem? No niech mi to ktoś wytłumaczy?