Fundusze śmielej wchodzą do Netii
Puls Biznesu - 13-02-2009 05:23
Zagęszcza się tłum chętnych wobec Netii. Ale sprzedaż akcji przez Novatora utrudnia fakt, że trudno przeprowadzić due diligence w giełdowej spółce.
Zaczął się ruch wokół Netii, największego operatora telekomunikacyjnego konkurenta Telekomunikacji Polskiej. W tym tygodniu bank inwestycyjny Goldman Sachs ujawnił się jako jeden z akcjonariuszy z prawie 1,7 proc. akcji operatora. Na środowym walnym pojawił się też OFE ING, posiadający prawie 3,9 proc. akcji Netii - pisze "Puls Biznesu".
— W ciągu ostatnich tygodni miałem kilkanaście spotkań z różnymi funduszami inwestycyjnymi. Zaczyna się proces angażowania się funduszy w Netię — mówi Mirosław Godlewski, prezes Netii.
To duża zmiana — do tej pory Netia była niedoceniana przez instytucje finansowe, zwłaszcza krajowe fundusze. Za Netią ciągnęło się odium firmy z fatalnymi wynikami, która prawie upadła pod ciężarem własnych długów. Teraz spółka dobrze sobie radzi, zwłaszcza na rynku dostępu do internetu, poprawia wyniki finansowe, kilkakrotnie podniosła ostatnio prognozy. A wyceny akcji przy obecnej sytuacji na giełdzie stają się coraz bardziej atrakcyjne.
Równolegle toczy się proces sprzedaży akcji przez islandzki fundusz Novator, który ma 31,3 proc. akcji. Na rynku plotkuje się o kolejnych chętnych. Obok MNI, mówiło się o NFI Magna Polonia, czy operatorze Crowley. Ale to nie koniec. Według "Pulsu Biznesu" zainteresowana firmą jest też grupa inwestorów finansowych brytyjskich i francuskich, z bankiem Sociéte Générale. Ale trudno jest im przeprowadzić badanie spółki, bo zarząd udostępnia tego typu inwestorom jedynie publicznie dostępne dane. Tak jak pozostałym.