Możesz mieć pretensje do zarządu o PR, marketing i komunikacje z akcjonariuszami lub szerzej pojętym rynkiem ale Twoje stwierdzenie, że przy każdym zarządzie by się ta spółka tak samo rozwijała to chyba przesada. Przypuszczam, że będąc prezesem czy właścicielem Twojej firmy niewiele bym mógł zdziałać poza organizacją pracy, tak samo Ty u mnie, bo najzwyczajniej ani ja nie znam różnych spraw w Twojej firmie ani Ty w mojej.
Nie wiem ile Ty masz akcji tej firmie ale przypuszczam, że mam niewiele mniej lub może nawet więcej od Ciebie i też mi zależy żeby cena szła w górę, ale nie zależy mi na sztucznym pompowaniu balona bo spadek z wysokiego konia boli najbardziej. A gadki o żałosnym zarządzie nie spowodują, że nagle zarząd będzie dla Ciebie lepszy. Wręcz przeciwnie.