Skup w tej formule (zaproszenie do sprzedaży po określone cenie) bardzo niewiele tutaj wniósł jeśli chodzi o konkretne urealnienie kursu akcji. Cena akcji wzrosła zaledwie o 8 zł, licząc od historycznego minimum (15 zł). A gdzie jej do ceny z IPO? Co z tego, że skupiono dziesiątki milionów akcji, za bardzo duże pieniądze, skoro efekt tych działań jest żenująco niski - obecny kurs jest zaledwie tylko nieco powyżej historycznego minimum.
Te skupy służą głównie Gauffinowi, którego celem wcale nie jest wysoki kurs akcji, a wręcz odwrotnie - niski kurs, tak aby zebrać od drobnych i od funduszy jak największą ilość akcji i powiększyć swój udział procentowy w akcjonariacie, a następnie ogłosić przymusowy wykup akcji po niskiej cenie. To właśnie Gauffin cały czas blokuje kurs akcji. Jest to zwykła manipulacja.
Wg mnie fundy powinny się porozumieć, zawiązać oficjalne porozumienie i w ogóle nie odpowiadać na te pseudo-skupy po śmiesznej cenie (przy PE=4,2).
Powinny przy tym domagać zmiany formy buy backu na skup bezpośrednio z rynku. Ta forma skupu spowodowałaby wzrost kursu do minimum 50 zł, i to przy małym nakładzie środków. Realnie licząc, to te akcje są w tej chwili warte co najmniej 100 zł.